TOPowi ulubieńcy bloga, czyli bezzmiennie najlepsze kosmetyki | Schwarzkopf, Alterra, Soraya, Inglot

Zauważyłam, że na moim blogu w nowych ulubieńcach czy postach na Instagramie, często przewija się kilka tych samych produktów (a przynajmniej część z nich). Postanowiłam je skumulować i opisać jako najlepsze z najlepszych, byście mogli mieć do nich wgląd w jednym miejscu :)
Nie chciałabym by wstęp był zbyt długi, zatem zapraszam Was serdecznie na krótką notkę :)


Zacznę od tego, iż do pewnego momentu, wszelakie kosmetyki pielęgnacyjne do ciała czy włosów były mi obojętne. Nie znalazłam swoich ulubieńców, ciągle miałam coś nowego i nie potrafiłam zbyt wiele o tych produktach powiedzieć. Natomiast parę tygodni temu, zdałam sobie sprawę, że posiadam jednak takowy :D Jest nim szampon nadający witalności od Schwarzkopf. W swoim składzie głównie występuje rokitnik, co też można zauważyć po kolorystyce opakowania. Kosmetyk ten idealnie myje moje włosy i pozostawia je miękkie w dotyku. Łatwo można rozczesać włosy, nie plączą się one w ciągu dnia i co najważniejsze dla mnie - dodaje im objętości na skalpie oraz unosi u nasady. Moje włosy dwa dni wyglądają na czyste i świeże, a niekiedy myję je dopiero trzeciego. Dostępny jest w Rossmanie za 8,49 zł o pojemności 400 ml, ale zapewne można go kupić w większości sklepów :)


Następnym kosmetykiem i chyba najbardziej lubianym (nie tylko przeze mnie :D) jest oczywiście nic innego, jak ochronna pomadka Alterry. Swoją mam o zapachu granatu i może nie jest to dosłownie taka nuta, jednak mimo wszystko bardzo mi się podoba. Jest ona transparentna, ale pozostawia prześliczny połysk. Przechodząc do sedna - nawilża naprawdę fantastycznie! Chyba nie spotkałam się jeszcze z tak dobrym produktem do nawilżania ust, jakim jest ten niepozorny kosmetyk. Kolejnym plusem jest również jego cena, ponieważ kosztuje 4,99 zł za 4,5 g i jest dostępna w drogerii Rossmann :) Ja mogę Wam ją z czystym sumieniem polecić, bo wiem, że wiele osób ją lubi - nie można nie wypróbować!


Choć do mojej wrażliwej cery, wiele produktów sprawdza się dobrze to niewiele jest takich, które skradły moje serce od pierwszego użycia. Mowa oczywiście o peelingu Clinic Clean z Soraya, czyli marki, która ma najlepsze pielęgnacyjne kosmetyki :) Typowy, ale nie podrażniający zdzierak, który fantastycznie radzi sobie z martwym naskórkiem. Buzia po jego użyciu jest miękka oraz dobrze oczyszczona. Kosmetyk ten stosuję od dawna i zabieram go zawsze, kiedy gdzieś jadę. Ma on przyjemny, orzeźwiający zapach i kremową formułę. Konsystencja jest gęsta, ale nie ma z nią żadnego problemu. Dodatkowo peeling kosztuje około 12 zł za 75 ml, więcmyślę, że warto chociażby spróbować :)


I ostatnimi TOPowymi produktami są po prostu cienie do powiek z Inglota. Korzystne jest, że można skomponować własny układ cieni, nie koniecznie od razu kupować gotowej palety. Ja właśnie tak zrobiłam i nie żałuję :) Produkt nie osypuje się, trzyma na powiece idealnie przez cały dzień, nie trzeba używać bazy czy specjalnie męczyć się z blendera iem. Są bardzo napigmentowane i okropnie wydajne :) Koszt jednego cienia wynosi 15 zł - jak wiadomo, Inglot do najtańszych marek nie należy, natomiast biorąc pod uwagę same plusy i taką jakość - warto naprawdę :)


Także to tyle z mojego postu :) Mam nadzieję, że się Wam podobał i koniecznie dajcie znać, jakie są Wasze ulubione produkty. Aktualnie z kolorówki nic aż tak mną nie zachwyciło, chociaż na pewno zrobię podobny post za jakiś czas :)
Buziaczki ❤

Komentarze

Popularne posty